Długo szukałam nowych linii... I tego dzikiego wyglądu... I jest! Nasz
Bronislav przebył sporą drogę z Rosji, aby do nas trafic. Na miejscu
urzekł nie tylko wyglądem, ale i charakterem. Przylepa, gaduła... Do
tego nieprzeciętna inteligencja. Bardzo poszerzył
pulę genetyczną mojej hodowli. Mam nadzieję, że
dzięki temu zostanie kiedyś ojcem silnych i pięknych kociąt. Rośnij zdrowo, nasz
grubasku.