|
Kupujemy kociaka w pseudohodowli:
- Zaczynamy
marzyć o kocie w domu. Chcemy aby miał określone cechy charakteru i
wygląd taki jaki sobie wymarzyliśmy. Mamy swój określony
typ. Pragniemy
by kotek był zdrowy, miły, zadbany, kochany.
- Wchodzimy
na stronę aukcji internetowych, idziemy pod wystawę, rynek (tam
najłatwiej kupić kota). Nie mamy pojęcia, że sprzedający tam ludzie nie
są zrzeszeni w żadnym klubie i nie są ograniczani regulaminami tych
klubów, które zakazują krycia kotek częściej niż
3 razy na 2 lata. Ten
przepis ma na celu ochronę kotek przed zbyt częstymi porodami i daje
jej możliwość dojścia do siebie po wyczerpującym okresie ciąży i
karmienia kociąt. Niech was zastanowi fakt, że zazwyczaj na aukcjach,
rynkach i pod wystawami są najczęściej te same osoby i w bardzo
krótkim
odstępie czasu mają co rusz nowe kocięta. Dla takich ludzi nie ważne
jest dobro kotki. WAŻNA JEST KASA.
- Kupując
od
pseudohodowców kociaka nie wiemy, że kotka i kociaki były
karmione
najtańszą, niepełnowartościową karmą, są nieszczepione, często chore.
Nie mamy pojęcia, że w domu jest multum kotów dla
których właściciel
nie ma czasu, czasem trzyma je w klatkach, w brudzie i smrodzie.
Dochodzi do krycia matki przez syna, córki przez ojca, byle
były
kociaki. Nie ważne, że mogą mieć choroby i wady genetyczne. WAŻNA JEST
KASA.
- Kociaki
sprzedawane są w wieku od 6 do
10 tygodni. Nie ważne, że wtedy są niezsocjalizowane, wystraszone i
agresywne wobec człowieka, bo przecież nie zdążyły nauczyć się od
innych kotów i człowieka jak powinny się zachowywać. Nie
ważne, że taki
kociak jest jeszcze za młody na opuszczenie mamy, przecież trzeba go
karmić. O szczepieniach i odrobaczeniu nie wspominam, bo dla
pseudohodowcy opieka weterynaryjna nie jest ważna. WAŻNA JEST KASA.
- Kocięta
nie mają rodowodu, chociaż według pseudohodowcy są po rodowodowych
rodzicach, a wyrobienie go jest zbyt drogie. Oczywiście nie wspomina o
tym, że rodowód kosztuje ok. 30zł., a jego kociaki nie moga
go
otrzymać, ponieważ jako "hodowca" nie spełnia warunków
regulaminu
klubów felinologicznych. Nie ważne, że nas oszukuje podając
nieprawdziwe informacje. WAŻNA JEST KASA.
- No i
nie mamy rodowodu, tym samym nie mamy pewności czy rodzice naszego
kociaka (których pseudohodowca pokazuje lub też nie), są
nimi na pewno.
Zapłaciliśmy mniej niż w hodowli. Pseudohodowca, jeżeli w
ogóle
zaprosił nas do swojego domu, to podał nam jednego lub dwa kociaki do
wyboru nie pokazując reszty kotów. Nie spisał z nami umowy
dotyczącej
przyszłości kociaka i ewentualnych konsekwencji w przypadku choroby
itp. Nie jest dla niego ważna przyszłość malucha. WAŻNA JEST KASA.
- Zapłaciliśmy.
Pseudohodowca zainkasował należność, dał nam kociaka i tyleśmy go
widzieli. Wracamy z maluszkiem do domu. Kotek jest wystraszony lub
agresywny, czasem jedno i drugie, ma biegunkę, katar i wymiotuje.
Idziemy z nim do weterynarza. Okazuje się, że kotek jest bardzo chory,
gdyż złapał wszystko od kotów w pseudohodowli. Płacimy za
leczenie
równowartość ceny kociaka. Po przeliczeniu wydaliśmy na
kotka plus
leczenie, tyle co za rasowego kociaka w dobrej hodowli. Dobrze jeśli
kociak nie ma grzybicy, bo wtedy także wydamy na leczenie siebie i
swojej rodziny, a niestety grzybica zdarza się dość często w
pseudohodowlach. No ale co się dziwić przecież choroby kotów
nie są
ważne dla pseuducha. WAŻNA JEST KASA.
- Udało
nam się kociak przeżył. Jest się z czego cieszyć, gdyż większość nie
żyje zbyt długo, zwłaszcza jeśli mają wady genetyczne. Kochamy naszego
kota, bawimy się z nim, chociaż jego zachowanie pozostawia wiele do
życzenia. Kociak rośnie, staje się dużym kotem ale... wcale nie
podobnym do takiego jakiego obiecywał pseudohodowca. Nie ma sie co
dziwić, przecież dla niego to nie ważne. WAŻNA JEST KASA.
Kupujemy kota w prawdziwej dobrej
hodowli:
- Zaczynamy
marzyć o kocie w domu. Chcemy aby miał określone cechy charakteru i
wygląd taki jaki sobie wymarzyliśmy. Mamy swój określony
typ. Pragniemy
by kotek był zdrowy, miły, zadbany, kochany.
- Szukamy
w internecie stron hodowli danej, wymarzonej przez nas rasy (wystarczy
wpisać w wyszukiwarce). Hodowcy są zrzeszeni w klubach należących do
organizacji felinologicznej, w których według regulaminu
kotka
hodowlana może rodzić kocięta trzy razy w ciągu dwóch lat.
Daje jej to
czas na dojście do siebie po porodzie. Regulaminy zabraniają
również
sprzedaży kociąt na aukcjach internetowych, pod wystawami i na rynkach.
Hodowca nie sprzeda kociaka przed ukończeniem przez niego 12 tygodnia
życia, gdyż ważne jest dla niego by kocię nauczyło się żyć
zarówno z
kotami jak i ludźmi, a co za tym idzie, aby było prawidłowo
zsocjalizowane i nie agresywny. Dla dobrego hodowcy nie ważne są koszty
związane z tak długim pobytem kociąt w hodowli. WAŻNE JEST SZCZĘŚCIE I
DOBRO KOTÓW.
- Kotka i
kocięta są karmione
najlepszymi karmami, aby zdrowo rosły i się rozwijały. W hodowli jest
zazwyczj niewiele kotów, a jeśli jest więcej to mają
zapewnione dobre
warunki takie jak woliera, drapaki itp. Koty są pełnowartościowymi
członkami rodziny hodowcy, który poświęca im czas i uwagę,
bawi się z
nimi, bierze często na ręce. U kociąt z hodowli bardzo rzadko występuje
agresja wobec człowieka, gdyż hodowcy rozmnażają tylko koty o
odpowiednim charakterze. Dla prawdziwych hodowców nie ważne
jest, że
dana kotka mogłaby urodzić jeszcze wiele kociąt. Jeżeli ma niepożądane
cechy charakteru, zostanie wykastrowana i nie będzie miała więcej
dzieci, które mogłyby to odziedziczyć, bo WAŻNE JEST
SZCZĘŚCIE I DOBRO
KOTÓW.
- Kocięta
są odrobaczone, zaszczepione,
czasem już wykastrowane. Dla prawdziwego hodowcy nie ważne jest, że
robi to na własny koszt. WAŻNE JEST SZCZĘŚCIE I DOBRO KOTÓW.
- Hodowca
zanim sprzeda nam kota, zaprasza nas do siebie, byśmy mogli obejrzeć
kociaki. Widzimy tam bawiące się ze sobą lub swoją mamą, babcią,
wujkiem itd. maluchy. Koty nie boją się nas, są zadbane, czyste, dają
się pogłaskać. Jest miło i przyjemnie. Świadczy to o tym że w tym
miejscu WAŻNE JEST SZCZĘŚCIE I DOBRO KOTÓW.
- Hodowca
przywozi nam kociaka do domu, albo odwiedza nas wcześniej, gdyż chce
sprawdzić w jakich warunkach będzie mieszkał jego kot. Czuje się
odpowiedzialny za malucha którego powołał na świat. Hodowca
spisuje z
nami umowę dotyczącą przyszłości kociaka. Nie ważne jest dla niego, że
możemy przy takiej biurokracji zrezygnować z kociaka. WAŻNE JEST
SZCZĘŚCIE I DOBRO KOTÓW.
- Za
kociaka płacimy
więcej, ale mamy pewność, że jest on zdrowy, zsocjalizowany, zadbany i
kochany od pierwszych chwil życia. Hodowca zazwyczaj zostaje naszym
przyjacielem, który zawsze nam doradzi i pomoże. Odpowie na
każde
pytanie dotyczące kociaka i rasy jaką hoduje. Hodowca nie "zapomina" o
swoich "dzieciach". WAŻNE JEST SZCZĘŚCIE I DOBRO KOTÓW.
- Kociak
sprawia nam dużo radości, jest zdrowy, radosny, rozmruczany i
przytulaśny. Wyrasta na pięknego przedstawiciela swej rasy, co mogliśmy
przewidzieć, gdyż mamy rodowód dzięki któremu
znamy jego przodków.
Jesteśmy z niego dumni. Mamy tę świadomość, że wybierając miejsce z
którego kupiliśmy kociaka WAŻNE DLA NAS BYŁO SZCZĘŚCIE I
DOBRO KOTÓW.
Zastanówmy
się czy nie warto zaoszczędzić te pieniądze i poczekać trochę dłużej na
wymarzonego kota? Ja tak zrobiłam, bo nie mogłam od razu sobie pozwolić
na rasowego kociaka. Snobizm ktoś powie. Ale ja radzę pomyśleć kto jest
bardziej snobem? Ten co kupuje kotka byle tanio, byle szybko, byle był
podobny do jakieś rasy (bo trzeba się pochwalić sąsiadom, znajomym i
rodzinie jakiego się ma "rasowego" kota) i tym postępowaniem napędza
koniunkturę pseuduchom, przez co ich preceder się szerzy? Czy ten co
znając plusy prawdziwej hodowli woli odłożyć, zaczekać na wymarzonego
kota z rodowodem i bynajmniej nie pogina po mieści z wyżej wymienionym
dokumentem przyklejonym do czoła?
Warto o tym pomyśleć.
Opracowała: © Katarzyna
Bińkowska (Bobinek)
|
|